Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Walentynki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Walentynki. Pokaż wszystkie posty

List miłosny w butelce i misiaczki w sercowych pudełeczkach...


Witam serdecznie... :)
Walentynki coraz bliżej, więęęęęęęc... korzystając z każdej wolnej chwili zamykałam się w Pracowni by tworzyć słodkie prezenciki walentynkowe.

Walentynki tuż tuż, ale produkcja nie ustaje ;)

Witam!
Mimo, że święto zakochanych lada dzień staram się do ostatniej chwili wycisnąć ostatnie soki z mojej wyobraźni :). 
Ażurowa kartka dała mi nieźle popalić - siedząc ze wzrokiem wbitym 10 cm od kartki ledwo patrzę na oczy. Poza tym nie mam powodów do narzekania - uwielbiam taką "koronkową" robotę, więc tworzenie tej kartki było prawdziwą przyjemnością (niestety moje oczy są innego zdania ;D ).


Walentynki - część druga.

Witam!

Dzisiaj kolejna porcja karteczek walentynkowych. 

Miłość to nie tylko stan umysłu -  to także chemia. Teraz w wyznaniu miłości pomaga również królowa nauk - matematyka ;D! Ostatnio zajmowałam się równaniami na maturze z matematyki czyli wieki temu ;). Gdyby wliczyć czas rozwiązywania równania w koszt robocizny to ta kartka była warta tysiące ;D.

Kartka z miłosnym równaniem, niemiłosiernym do rozwiązania ;), dodatkowo zawieszka z zakochanymi sówkami - jednocześnie symbolem mądrości i miłości ;).


Walentynki część pierwsza ;)

Witam serdecznie wszystkich czytających mojego bloga! :)
Dzisiaj mam do zaprezentowania kartki walentynkowe. Ręcznie wykonane, niepowtarzalne i myślę, że również wyjątkowe :). Uważam, że nie ma nic milszego od dostania walentynki, najlepiej od cichego wielbiciela ;D.
Nie wiem jak teraz dzisiejsze pokolenie celebruje ten dzień, czy to są jakieś obrazki wysyłane przez internet na zasadzie kopiuj - wklej, wiersze wysyłane smsem itp. itd. 
A teraz cofnijmy się w czasie, czyli do opowieści z cyklu "za moich czasów"... ;D
No właśnie, za moich czasów w walentynkowy dzień wszyscy z wypiekami na twarzy czekali do momentu kiedy były rozdawane miłosne karteczki. Zwykle to był jakiś wierszyk w stylu: "Na górze róże, na dole bzy, fiołki, korzenie, schaby ;D " Możliwości było tysiące :). Na zakończenie wierszyka koniecznie podpis - tajemniczy wielbiciel, Twój wielbiciel... Potem okazywało się, że kuzynostwo czy rodzeństwo robiło sobie najzwyczajniejsze jaja z naszych uczuć ;D 
A tak na serio - to był, jest i będzie piękny zwyczaj. Ile emocji i uczuć jest ukrytych w niewinnych karteczkach i laurkach. Niby nic a na pewno sprawią radość drugiej osobie. W końcu to takie romantyczne i słodkie dostać walentynkę z wyznaniem miłości... :).


Koniec gadania, czas oglądania:


Sezon walentynkowy uważam za rozpoczęty! :)

Witam serdecznie!:)
Minął już Dzień Babci i Dziadka, więc najwyższy czas zacząć pracę nad walentynkowymi karteczkami i drobiazgami.
Całkiem sporo uzbierało się tych materiałów. W ten sposób załatwiłam sobie zajęcie na całe noce i dnie! ;D 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.